“Kolumbia jest krajem, który wymaga dogłębnej rewolucji mentalności,
kultury i wrażliwości społecznej. Rewolucji pacyfistycznej, zaczynającej się od
ewolucji osobistej i moim zdaniem - edukacja jest jedynym sposobem na
przeprowadzenie jej. Ja nie mam innych środków, jak tylko moje własne ciało.
Moje ciało jest moją strategią, bo ciało jest również głęboką metaforą.
Społeczeństwo jest jak ciało złożone z organów i z komórek - czyli jednostek.
Pokój społeczny zależy od zdrowia całego ciała, a więc od zdrowia komórek -
pokoju i dobrobytu pojedynczych ludzi...”
Tekst: AGNIESZKA ZAKRZEWICZ
Fotografie: SERGIO RISPOLI I AGNIESZKA ZAKRZEWICZ
ciało jest moją strategią, bo ciało jest głęboką metaforą
W Kartagenie uderzyło mnie, że mieszkańcy wystawili pomniki - nie
przodownikom pracy, generałom czy dyktatorom, lecz - zwierzętom, roślinom i
rdzennym mieszkańcom tej ziemi. Monument kraba odlanego z niebieskawego brązu;
błyszczący w słońcu dziób wielkiego, miedzianego tukana; zaśniedziały, pokryty
zielonkawym meszkiem klucz kormoranów, wzbijających się w niebo z marmurowej
skały; gigantyczna, naga Indianka, wspinająca się na palce...
Alvaro Restrepo, jeden z najsłynniejszych artystów tańca współczesnego, znany jako autor i wykonawca baletów “Rebis”, “Choroba Anioła”, “Raveliana”, po latach kariery nowojorskiej zdecydował się powrócić do Kolumbii i założyć tu Kolegium Ciała. Szkoła tańca, która pozwoli młodym Kolumbijczykom eksperymentować swój talent i wrażliwość artystyczną, zaczęła działać w 1997 roku, pod patronatem francuskiego Centrum Tańca Współczesnego w Anger, kierowanego przez Marie France Delieuvin. Rada Miejska Kartageny oddała dla potrzeb Kolegium piętnastowieczny, zabytkowy klasztor jezuicki. W całym przedsięwzięciu maczał palce również Gabriel Garcia Marquez, który założył Fundację Nowego Dziennikarstwa Iberoamerykańskiego, prowadzącą kursy dla dziennikarzy z Ameryki Łacińskiej, z udziałem sławnych piór z całego świata i pod patronatem UNESCO. Marzeniem wszystkich jest uczynić z Cartagena de Indias miasto kultury, jakie stanie się inną wizytówką tego pięknego kraju, nękanego bezustannie od ponad 40 lat przez wojnę domową.
Alvaro Restrepo, jeden z najsłynniejszych artystów tańca współczesnego, znany jako autor i wykonawca baletów “Rebis”, “Choroba Anioła”, “Raveliana”, po latach kariery nowojorskiej zdecydował się powrócić do Kolumbii i założyć tu Kolegium Ciała. Szkoła tańca, która pozwoli młodym Kolumbijczykom eksperymentować swój talent i wrażliwość artystyczną, zaczęła działać w 1997 roku, pod patronatem francuskiego Centrum Tańca Współczesnego w Anger, kierowanego przez Marie France Delieuvin. Rada Miejska Kartageny oddała dla potrzeb Kolegium piętnastowieczny, zabytkowy klasztor jezuicki. W całym przedsięwzięciu maczał palce również Gabriel Garcia Marquez, który założył Fundację Nowego Dziennikarstwa Iberoamerykańskiego, prowadzącą kursy dla dziennikarzy z Ameryki Łacińskiej, z udziałem sławnych piór z całego świata i pod patronatem UNESCO. Marzeniem wszystkich jest uczynić z Cartagena de Indias miasto kultury, jakie stanie się inną wizytówką tego pięknego kraju, nękanego bezustannie od ponad 40 lat przez wojnę domową.
W 1996 roku przyjechało tu ośmiu zawodowych tancerzy, którzy przygotowywali się w Anger, by rozpocząć roczną pracę w szkołach i na Uniwersytecie. Polegała ona na zajęciach z uczniami, podczas których prowadzono eksperymentalne lekcje wychowania fizycznego, wykładano historię sztuki i tańca oraz prezentowano fragmenty przedstawień. Jako szkoła eksperymentalna została w końcu wybrana podstawówka Inem - “kołchoz” z pięcioma tysiącami uczniów. Na pierwsze zajęcia wytypowano 480 dzieci w wieku od 13 do 16 lat. Kiedy Kolegium Ciała zaczęło funkcjonować w klasztorze Św. Franciszka, przystąpiono do pierwszej selekcji młodych tancerzy oraz przygotowań do spektaklu “Upokorzeni”. Choreografię do niego stworzyli wspólnie Alvaro Restrepo i Marie France Delieuvin. Historia smutna, jakie niestety w Kolumbii przytrafiają się na co dzień... Ciała na ziemi, przykryte tiulem w kolorze popiołu symbolizują zabitych, dziewczyny odziane w błękitne suknie - wdowy tego kraju... Przychodzą one w odwiedziny do swoich zabitych, odkrywają ich, przykrywają na nowo tiulowym popiołem i płaczą. Czarny mężczyzna w łachmanach, krąży do okoła jak cień…
Jak mi powiedział Alvaro, pomysł na spektakl narodził się spontanicznie, po przeczytaniu w gazecie o kolejnej masakrze w wiosce indiańskiej, na brzegach Rio Magdalena dokonanej przez oddziały paramilitarne. Tym razem zamordowano 30 osób. Reszta mieszkańców uciekła, dzieląc los 1,5 miliona desplazados (przegnanych), którzy koczują w slamsach zbudowanych na przedmieściach miast. Tylko jeden mężczyzna, pozostał w pobliżu wioski i wracał każdego wieczoru szukać ciał swoich bliskich. Kiedy na miejsce, po kilu dniach, dotarła lokalna prasa, znaleziono go u kresu sił, ukrytego w zaroślach.
ciało każdego z nas jest świętym miejscem, w którym tworzy się kultura
„Celem Kolegium ma być jednak co innego, niż dawanie szansy ucieczki od biedy”. – podkreślał Alvaro. – „Ma to być wysoce wyspecjalizowana szkoła tańca współczesnego, sławna w całym świecie, gdzie będą mogli ćwiczyć razem biali i czarni, bogaci i biedni.”
“Na początku każdych zajęć ustawiam ich zawsze na przeciwko siebie, twarz w twarz, jak przed lustrem. Chudzi z grubszymi, niscy z wysokimi, ciemnoskórzy z białymi” – tłumaczył mi wybitny tancerz kolumbijski, kiedy staliśmy na parkiecie w klasztorze Św. Franciszka, a jego uczniowie przygotowywali się do próby - “Ćwiczenia fizyczne, eksperymentowanie z własnym ciałem, doskonalenie go, prowadzą do większego szacunku w stosunku do siebie samego, wyrabiają “autoszacunek” i to - naturalnie - są wartości pozytywne, które przenosimy potem na innych. W ten sposób tworzą się podstawy do tego, żeby szanować innych, żeby kochać i respektować “różnicę” jako wartość. Ja nie posiadam ciała... Ja jestem ciałem! Mogę kochać siebie lub nienawidzić i niszczyć siebie samego, a więc swoje ciało. Lekkość lub ciężkość ruchów, kształty, zmarszczki, blizny - to również język ducha: szczęśliwego lub cierpiącego. W ciele każdego z nas jest zapisana pamięć przeżytego czasu, ciało każdego z nas jest świętym miejscem, w którym tworzy się kultura i środkiem jej przekazu.”
“Piękne, utopijne marzenie ludzi, którzy stawiają pomniki ptakom” - pomyślałam ze sceptycyzmem białego Europejczyka. Alvaro wytlumaczył mi jednak, że jego projekt reformy edukacji fizycznej będzie wdrażany w całym kraju. Kolegium Ciała ma kształcić nie tylko zawodowych tancerzy, ale również pedagogów, nauczycieli, choreografów, scenografów i inne kategorie profesjonalne związane z tańcem. Eksperyment dokonany w podstawówce Inem jest powtarzany w innych szkołach i przy ministerstwie oświaty została utworzona komisja pracująca nad nowym programem wychowania fizycznego, który przewiduje wprowadzenie tańca, gimnastyki chińskiej, wschodnich walk obronnych, technik oddychania i medytacji, lekcji anatomii, wychowania seksualnego oraz poprawnego żywienia. Sposób na kształtowanie już w dzieciach szacunku do siebie samych, do swojego ciała i do innych.
“Religia katolicka umartwiła ciało.” - mówi Alvaro - “Reklama telewizyjna pokazuje nam ciało wyidealizowane, doskonałe, które jest bardziej manekinem niż istotą żyjącą Kulturystyka wykształciła mit siły i przemocy fizycznej, gdzie liczy się wielkość mięśni. Piłka nożna, transmitowana w telewizorze, stała się surogatem ruchu fizycznego, który konsumujemy “wirtualnie”, siedząc w fotelu. Trzeba wprowadzić inną filozofię ciała, prawdziwą kulturę ciała, pojmowaną jako proces reformy cywilizacyjnej, która pomoże nam wrócić do siebie samych i do natury. My nie posiadamy ciała - my jesteśmy ciałem. To istotna różnica filozoficzna.”
Na ulicach Kartageny spotyka się ludzi, którzy noszą plakietki z zielonymi wstążeczkami i napisem “Quiero la paz”. Kobiety, mężczyźni, starcy, dzieci, biali i ciemnoskórzy. Te same plakietki wiszą w oknach sklepów, salonów piękności, barów, kawiarni i autobusów. Nieme, ale zdeterminowane pragnienie pokoju...
© AGNIESZKA ZAKRZEWICZ, 2001
----------------------------------------------------------------------
Wszystkie teksty i zdjęcia zamieszczone na tym blogu są chronione prawem autorskim.
Wszelki plagiat, przedruk lub wykorzystywanie bez zgody autora
jest wykroczeniem i roszczenia z tego tytułu będą dochodzone
na drodze sądowej.
Wszystkie teksty i zdjęcia zamieszczone na tym blogu są chronione prawem autorskim.
Wszelki plagiat, przedruk lub wykorzystywanie bez zgody autora
jest wykroczeniem i roszczenia z tego tytułu będą dochodzone
na drodze sądowej.






Nessun commento:
Posta un commento
Nota. Solo i membri di questo blog possono postare un commento.